Przepisy drogowe Drukuj

Po przekroczeniu granicy trudno napotkać znak mówiący o przepisach, jakie obowiązują na terenie kraju. Dlatego warto nadmienić, że są one inne niż w większości krajów europejskich. Od dwóch lat obowiązuje przepis o jeździe z włączonymi światłami całą dobę.
Prędkości, jakie obowiązują na terenie zabudowanym, to 40 km/h, poza terenem zabudowanym 70 km/h, na  drogach szybkiego ruchu 80 km/h, a na autostradzie 90 km/h. Właściwie to, przestrzegając przepisów o ograniczeniu prędkości, możemy czuć się na drogach zupełnie  bezpiecznie. Przy tak niskich prędkościach zawsze zdążymy zareagować na np. jadący na skrzyżowaniu inny samochód pod prąd czy ominąć zaparkowane auto na autostradzie przez kierowcę kupującego właśnie przy niej świeżego arbuza. Ponadto jest jeszcze wiele dróg bardzo dziurawych, co również nie sprzyja szybkiej jeździe. Nawet w miastach, gdzie jest położony świeży asfalt, trzeba się liczyć z brakiem kratki ściekowej, czyli dziurą na środku drogi. Albańczycy są bardzo młodymi kierowcami. Prywatnymi samochodami mogą poruszać się dopiero od niespełna 20 lat, a kierować uczyli się głównie we Włoszech.

Poza przepisem o ograniczeniu prędkości nikt się raczej do innych nie stosuje. Zasada pierwszeństwa przejazdu na skrzyżowaniach traktowana jest bardzo dobrowolnie. Podobnie mają się przepisy odnośnie do zapinania pasów bezpieczeństwa czy liczby przewożonych osób w samochodzie. Trudno znaleźć drogowe znaki zakazu czy nakazu. Niestety dość trudno też o znaki kierunku i miejscowości. Znaki te znajdują się tylko przy wyjazdach i przy wjazdach do miejscowości. Oznacza to nieraz dziesiątki kilometrów frustracji, czy aby na pewno dobrze jedziemy? Pogłębienie naszej niepewności nastąpi dodatkowo wraz z nagle kończącym się asfaltem. Na szczęście, w większości przypadków, po kilku kilometrach asfalt powraca tak nagle, jak się nagle skończył.Oznakowanie samochodów policyjnych

Albańczycy nie używają kierunkowskazów. Zamiast nich wykorzystują klakson. Praktycznie każdy manewr na jezdni poprzedzony jest sygnałem dźwiękowym. Wbrew panującej u nas opinii, wcale nie jest to bezsensowne trąbienie, a po jakimś czasie sami odkryjemy, jak bardzo jest to pomocne podczas jazdy. Klakson to nie tylko sygnał ostrzegawczy. Kierowcy przy jego użyciu pozdrawiają się mijając. Podczas podróży samochodem przez Albanię często można zobaczyć policyjne patrole zatrzymujące kierowców. Sami też na taką kontrolę będziemy mocno narażeni, a to za sprawą obcych rejestracji. Chyba jedyną rzeczą, jaką sprawdza Albańska policja, jest legalność samochodu. Po Albanii jeździ bardzo dużo aut z zagranicznymi rejestracjami. Są to Albańczycy, którzy często nie dopełniają przepisów celnych i podatkowych. To właśnie oni najczęściej zostają zatrzymywani do kontroli. Turystów policja traktuje dość ulgowo. Po zatrzymaniu pojazdu, jeśli słyszą inny niż swój język, nie przystępują nawet do kontroli dokumentów.