Tragedia „Katri I Radës” - Wywiad z Krenarem Xhavarą Drukuj
Wpisany przez Joanna Sadushi   
czwartek, 04 marca 2010 23:11
Spis treści
Tragedia „Katri I Radës”
Proces
Wywiad z Krenarem Xhavarą
Epilog
Wszystkie strony

Wywiad z Krenarem Xhavarą
„W piątek, 28 marca 1997 roku, włoski statek marynarki Sibilla zobowiązała się do wykonania blokady morskiej zatwierdzonej przez ówczesny rząd Romano Prodiego. Sybilla staranowała Kater i Rades. Czy jeszcze pamiętam te chwile?
Ja zawsze pamiętać będę te chwile, w których zginęło ponad sto osób. Pamiętam strach nas wszystkich, krzyki, łomot zderzenia się Sibilli z naszą łodzią.
Chcemy sprawiedliwości, Prodiego i Berlusconiego, nie zapomnijcie o nas. Uciekaliśmy od wojny domowej jako cywile, a na spotkania z nami wysłaliście okręt wojenny, który uderzył w nas na wodach międzynarodowych Adriatyku, z naruszeniem wszelkich praw atakując ludność cywilną. Tych wszystkich ludzi uciekających z wojny domowej w Albanii, próbował zatrzymać Berisha dogadując się z rządem Włoch, bo chciał zniszczyć powstanie ludowe po upadku piramid finansowych. W 1997 ludzie ginęli na ulicach wielu miast Albanii. Ci którzy byli już we Włoszech wracali do Albanii by zabrać z niej swe rodziny. Ja wróciłem by zabrać żonę i córeczkę oraz żonę i dziećmi mojego brata. W Albanii sytuacja była bardzo poważna, wszędzie słychać było strzały, koszary wojskowe zostały zaatakowane, broń rozkradziono, z więzień wypuszczono kryminalistów. Baliśmy się o nasze życie, więc zdecydowaliśmy się przewieźć nasze rodziny do Włoch. Oczywiście nigdy nie przypuszczaliśmy, że dojdzie do takiej tragedii, gdy wyszliśmy wtedy późnym wieczorem z domu...
Żaden z nas nigdy jej nie zapomni, szczególnie ludzie tacy jak ja...ja straciłem żonę i 6miesięczną córeczkę, lub jak mój brat, który stracił żonę i troje dzieci. Ja nie zapomnę, ale faktem jest, że te ofiary zostały już zapomniane przez wszystkich... 
Wieczorem, po godzinie wypłynęliśmy z Vlory, tuż po minięciu wyspy Sezan zbliżył się do nas (na albańskich wodach) włoskich wojskowych statek Zeffiro. Słyszeliśmy tylko megafon, który nakazywał nam zawracać. Byliśmy zbyt zdesperowani, zdecydowaliśmy się płynąć dalej. Potem widzieliśmy, mimo że było już ciemno, nadpływający z kierunku Brindisi inny statek wojskowy. Było ciemno, ale widziałem, to wszystko wydarzyło się na naszych oczach, widzieliśmy nawet włoskiego żołnierza kierującego w nas broń ze statku. Po półtora godzinnym pościgu nadleciał śmigłowiec, myślę, że wezwał go Zefir i dziesięć minut potem helikopter dotarł nad nasz statek, który został zaatakowany przez Sybillę. To było okropne.
Ci, którzy przeżyli zatonięcie to było razem 34 osoby, zaczęliśmy naszą podróż w 139. Tak więc było 105 ofiar, a z tego co wiem co najmniej 52 ciał nigdy nie odnaleziono.

TDF: Sali Berisha, jako szef represji ludowego buntu po upadku piramid finansowych, został oskarżony jako osoba odpowiedzialna za pierwszą ucieczkę albańskich cywilów. Ale domagano się sprawiedliwości także od rządu Włoch. Co się stało?

Uciekaliśmy w popłochu z powodu tego, co się stało i klęski „Wielkiej Piramidy”. Berisha chciał zatrzymać uciekających. Teraz w Albanii Sali Berisha wrócił do władzy po wygraniu wyborów w 2005 r. i jest on na czele rządu. Jakichś zmian oczekiwano także od poprzedniego rządu Fatosa Nano. Jednak żaden rząd albański nie dążył do ujawnienia prawdy o Kater i Rades, żaden nie chciał oskarżać o to, co się stało włoską marynarkę wojenną. Albański rząd od tego czasu praktycznie nie podjął żadnych działań w kwestii pomocy prawnej poszkodowanym rodzinom. Podobne było również stanowisko albańskiego rządu wobec innych tragedii np. w Grecji – rząd Albanii był zawsze cicho.

Ale czy przynajmniej we Włoszech oddano wam sprawiedliwości? We Vlorze nie ma tej świadomość?

W czerwcu 2005 zapadły wyroki: dwa i pół roku więzienia dla kapitanów, Sybil i Kater i Rades, ale nie postawiono żadnych zarzutów dowódcy lub admirałowi Marynarki Wojennej Sztabu Generalnego, myślę, że wszystko zostało już ukartowane. Ale na szczęście złożono odwołanie od wyroku w okresie styczeń-luty 2006. Czekamy od roku do drugiego procesu, ale nic się nie dzieje. Czy ofiary zostaną zapomniane także tutaj? Włochy postanowiły przyznać odszkodowania dla rodzin ofiar, w dwóch etapach w latach 2000-2001 i ponownie w 2003 roku, około dziesięć miliardów lirów. Odpowiedzialnością za te odszkodowanie obarczono Marynarkę Wojenną i Ministerstwo Obrony. Ustalono wypłacić 12 tysięcy euro uratowanym i 35 tysięcy euro za każdą ofiarę. Myślę, że dla masakry Cermis stawka odszkodowania została obliczona na co najmniej dziesięć razy tyle: 70% z USA, a 30% z włoskiego Ministerstwa Obrony, za 22 osób zabitych, włoskich i zagranicznych turystów. Przyznano wówczas po 1,9 mln euro za każdą ofiarę. Amerykańskich pilotów skazano przez Sąd wojskowy amerykańskiej armii. Tak więc są ofiary kategorii A i B. (Przypomnę, że chodziło o wypadek kolejki górskiej we Włoszech: amerykański samolot leciał zbyt nisko i zerwał linę na której jechał wagonik z 22 osobami: turystami włoskimi, niemieckimi, belgijskimi i 2 Polakami. Za śmierć każdej z ofiar wypłacono ich rodzinom prawie po 2 mln euro. A życie Albańczyka wyceniono na 35 tysięcy)

Czy Albania będzie pamiętać o tej tragedii?

Tak, przygotowujemy się na jutro, 28 marca, odbędzie się protest rodzin ofiar i na ocalałych z Kater i Rades przed albańskim rządem, który zapomniał o tej tragedii i nic nie zrobił dla odkrycia prawdy. Prosimy, aby jeszcze raz pochylono się nad sprawą tej tragedii. Następnie żądamy postawienia w stan oskarżenia Selego Berishy. Płynąłem do Włoch poprosić o azyl polityczny, uciekaliśmy przed wojną domową, ale nikt nigdy nam takiego prawa nie dał. Pamiętam, że w tamtym okresie w Europie przyznawano azyl polityczny tylko albańskim katolikom, którzy twierdzili, że są prześladowani religijnie. Podczas gdy w rzeczywistości tam chodziło o wybuch wojny domowej ... 

Teraz rząd Albanii - Albania już prawie gotowa jest do wejścia do Europy - przechwala się, że nie ma już uciekających z niej ludzi i nie ma nielegalnej imigracji ... 

Tu warunki nie uległy zmianie i niestety nadal jest wiele osób, które będą uciekać szukając lepszego życia gdzie indziej, ale nie chcemy być już dłużej nielegalnymi emigrantami. Wszystko zostało zablokowane i Albania nie ma autonomii politycznej, spełnia tylko polecenia USA. Jeśli one zadecydują, że nie wolno wypuszczać kolejnych emigrantów z kraju, to nikt nie zostanie z niego wypuszczony.

Czego oczekujecie do Włoch?

Chcemy znać prawdę, nie wolno nam zapomnieć, co się stało, nie możemy dopuścić do zatajenia prawdy przez żadnego sędziego. Za ofiary powinni przeprosić zarówno Romano Prodi jak i Silvio Berlusconi, bo ofiary porzucane są na morzu w Cieśninie Otranto od 1992, stając się potem setkami nigdy nie odnalezionych ciał. Przynajmniej my mieliśmy to „szczęście” że wszystko, co się stało, widzieliśmy na własne oczy.